o LAMAMA

Lamama (z hiszp. mamá – mama), czyli ja, Monika, mama dwójki dzieci: 4-letniego Tytusa i 6-miesięcznej Weroniki.

Kiedy cztery lata temu okazało się, że będę mamą, zapragnęłam, by mój synek miał jakąś pamiątkę, taką jedną jedyną, zrobioną specjalnie dla niego. Poza tym kompletując wyprawkę dla Tytusa, stwierdziłam: „Dramat, no nie znajdę zwykłej czapki (bez falbanek, zakładek, misiów czy innych cudów) i kolorów innych niż róże i błękity, że o prostocie kroju nawet nie wspomnę”. Dobrze wiedziałam, czego szukam, ale takich ubranek na rynku po prostu nie było. Niebywałe, prawda?

O szyciu pojęcia zielonego nie miałam, ale od czego są specjalne kursy? Tak powstały prototypy obecnych Portaszków i Czapencji. Dumna i blada, ubrałam w nie synka, gdzieś pojawiły się zdjęcia i chwyciło! Spodobało się! Kolejnym dowodem na to, że nic w przyrodzie nie ginie i wszystko, w co wkładasz serce, owocuje, jest fakt, że moje zamiłowanie do fotografii i dawno ukończony kurs okazały się niesamowicie pomocne i akuratne w promocji Lamamy. Małych, wdzięcznych modeli nie brakowało – choćby mój synek i dzieci przyjaciół. Jasne, że zaskoczyło mnie wciąż rosnące zainteresowanie, ale jednocześnie ciepła i dopingująca reakcja innych rodziców oraz pytania, gdzie można takie ciuszki kupić, stale utwierdzały w przekonaniu, że koncepcja i filozofia Lamamy jest bliska nie tylko mojemu sercu.

Najważniejsza jest jakość i wygoda każdorazowo testowana przez moje dzieci :), czyli osobiście sprawdzone polskie, wyłącznie atestowane materiały oraz charakterystyczne dla Lamamy szerokie, absolutnie wygodne pasy/ściągacze i luźne, komfortowe kroje. Albo nie! Najważniejszy jest projekt – prosty i uniwersalny, ale nigdy nie banalny, i kolor! Lamama kocha kolory, od całej gamy pięknych szarości i melanży po te odważne, występujące w oryginalnych połączeniach.

I jeszcze jeden patent – nieskromnie przyznam, że genialny – czyli ekonomia. Ciuszki Lamamy naprawdę długo, długo rosną razem z dzieckiem. Satysfakcja gwarantowana albo zwrot pieniędzy ;).

Tworzymy i szyjemy tutaj, na miejscu, w Krakowie :).

Od powstania marki upłynęły już trzy lata. Kolekcja Lamamy liczy teraz około 30 różnych modeli i przyciągnęła prawie 9 tysięcy fanów na FB oraz mnóstwo zadowolonych klientów, i dużych, i małych. A ja mam ciągle nowe pomysły, nowe wzory i kroje, i kolory, i dodatki… gdyby tylko rozciągnąć dobę o te 8 godzin… ech, rozmarzyłam się .

Nie mogę pominąć i nie docenić zupełnie niespodziankowego dla mnie zaproszenia do studia Dzień Dobry TVN. Program fantastycznie przyczynił się do jeszcze większej rozpoznawalności marki. Przyznam, że często sama wracam do tego nagrania. Taka przygoda!

Tyle historii. Tych, którzy szczęśliwie przez nią przebrnęli, serdecznie zapraszam do współpracy. Gwarantuję zadowolenie zarówno dorosłych, jak i małych klientów i ciepło ostrzegam: raz kupiona Lamama uzależnia!

Monika



Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów